Kawa, herbata i ciasto karmelowe w DHARAMSALI

Dharamsala to nie tylko wątpliwej czystości malutkie knajpki z widocznym u wejścia kucharzem, nie tylko stragany z buddyjskimi dewocjonaliami czy ubraniami, książkami. To duch otwartości i życzliwości, spokoju, rodzaju spowolnionych myśli i oddechu, który wywołany jest Himalajami, błogosławieństwem obecności Jego Świątobliwości XIV Dalajlamy, mentalności Tybetańczyków, który wydają się być bardziej serdeczni niż Hindusi, szczerzy. To…

Dharamsala… raj dla miłośników jogi, kuchni tybetańskiej, buddyzmu i Himalajów

Trudno mi napisać cokolwiek o Dharamsali. Czuję w sobie ogromny opór… absolutną przeciwność niechęci czy zmęczenia hałasem i bombardowaniem pięciu zmysłów synchroniczną wszystkościa w Indiach. To moje ulubione miasto, miejsce… przestrzeń Indii, które uwielbiam za niemal wszystko. Oczywiście mówię o Upper Dharamsali, zwanej McLeod Ganj, siedzibie Rządu tybetańskiego na uchodźstwie, czyli miejscu stałego zamieszkania Jego…

Shimla – górska stolica indyjskich Himalajów (w stanie Himachal Pradesh)

Shimla to już inne Indie. Dość daleko od Delhi (10 godzin pociągiem lub autobusem), czyste (plastikowe siatki są zakazane, częste są napisy na murach, by dbać o wodę i nie śmiecić), nie tak nachalne w spojrzeniach, nie tak upalne – wilgotność powietrza jest tu bardzo wysoka. Shimla położona na wysokości prawie 3000 m n.p.m. w…

W Haridwarze kilka myśli o…

Hinduizm to złożone i szalenie charyzmatyczne wyznanie, posiadające bogatą tradycję literacką, czyli filozoficzną, o treściach często trudno dostępnych dla zrozumienia u kogoś, kto nie bardzo jest obyty z filozofią Wschodu. W świątyniach możemy spotkać tłumy wyznawców, usłyszeć gwar rozmów, śpiewów, modlitw, lecz są też takie święte miejsca, gdzie absolutna cisza jest nakazana. Cisza, która jest…

Chhattarpur Mandir w Delhi

Każde przybycie do Indii ukazuje ten kraj w delikatnie innym świetle. To nie jest żadne odkrycie – z jednej strony Indie ulegają bezustannej zmianie, a z drugiej widz nie jest już ten sam. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda mi się zrozumieć Indie, nie wiem, czy ktokolwiek je rozumie, może sam Wisznu bądź Śiwa… Indie są…

BARDINATH i KEDARNATH – pielgrzymka do wnętrza siebie

Nie było łatwo dotrzeć do Kedarnath, świątyni wzniesionej na ponad 3500 m. w Himalajach. Patrząc z perspektywy: oczywiście widoki były piękne, towarzystwo wspaniałe (idąc tyle kilometrów naturalnym jest, że rozmawiamy z innymi pielgrzymami, trochę zdziwionymi na nasz widok), a przekąski (samosy i czaj) wyśmienite. Jednak wysokość, ciągłe wchodzenie pod górę i ciężkość oddechu, a u…

Święto Naag panchami i boska energia w joginie

Kilka dni temu (27 lipca 2017, chociaż Indie nie są spójne w datowaniu tego święta), odbyło się Naag Panchami (tutaj). Zaiste dziwny i niezrozumiały dla umysłowości pozaindyjskiej rytuał. Niby jest to święto ku czci Władcy i Pana Węży – Ananty (Nieskończoność), zwanego także Śesza (Reszta), lecz… Dziwne imię! Nieskończoność i to, co z niej pozostaje –…

Indyjskie street views

Kiedyś robiłam zdjęcia głównie zabytkom, a najlepiej było, żeby ten zabytek był sam na zdjęciu. Potem doszłam do wniosku, że takie zdjęcia albumowe można zobaczyć wszędzie, poza tym w żaden sposób nie pokazują one ducha danego miejsca. Duch jest w… ludziach, w ich oczach i sytuacjach – atmosferze danego miejsca i momentu. Teraz zatem bez…

Imbir i yerba mate, czyli yerba mate chai!

Jeśli ktoś z Was kiedykolwiek głowił się, do czego może przydać się skórka po obraniu imbiru, a na pewno wiele/u z Was temu zagadnieniu poświęciło dużo nieprzespanych nocy, to mam pewną propozycję. Otóż z takiej skórki po dodaniu jeszcze kilku innych składników można przyrządzić, upichcić nawet, bardzo zdrową, mocną w smaku, hardcore yerbę mate! Rodzaj…