Moja praktyka własna jogi

Przyszedł czas na podsumowanie mojej już trochę ponad 4-letniej praktyki jogi. Zaczęło się niewinnie – chciałam poznać asany, a dokładniej, jak się czujemy, wykonując asany. Filozofie Indii i sanskryt poznawałam już od 10 lat, a naczytawszy się tyle o mocy medytacji i dharmicznego (etycznego) działania, zapragnęłam poznać te „siedziska” do medytacji, czyli asany. Nie było […]

Czytaj dalej Moja praktyka własna jogi

Jogiczna moc gór

Czasem zastanawiam się, co tak naprawdę Himalaje wniosły w moją praktykę jogi, co zmieniły. Prawda jest taka, że wszystko we mnie uległo zmianie, i to nie jedynie na polu duchowym (emocjonalnym). Oczywistością jest, że każda daleka i długa podróż jakoś zmienia człowieka, ale w tym wypadku chodzi o coś więcej, ponieważ także moja praktyka na […]

Czytaj dalej Jogiczna moc gór

Medytacja w czystej świadomości

Czasem zastanawiam się, co jeśli nasze życie, nasz stan świadomości, jest czymś jakby treningiem, czymś w rodzaju czasowego wchodzenia na matę? Odcinamy się od nieskończoności, od naszej – powiedzmy – esencji (czystej świadomości), i wchodzimy na pewien czas na ograniczony przestrzennie teren. Nie myślimy już o tym, co jest poza nim. Działamy zgodnie z tym, […]

Czytaj dalej Medytacja w czystej świadomości

Taniec smoka (yin joga)

To nie jest taniec godowy ani religijny. To taniec bitewny. Postaci są dwie: wojownik i smok, a impulsem – ogromne pragnienie panowania, kontroli, stawką – życie. Taniec smoka Jest piękny, lecz ta sekwencja ruchów w tradycji yin jogi wymaga harmonii i spokoju w oddechu i ruchu. Smok to spokojny przepływ energii qi. Nie ma reguły, […]

Czytaj dalej Taniec smoka (yin joga)

Z ciemności do światła…

Jogasutry widzą ego w bardzo prosty sposób – istota zaciemniona przeszkadzającymi w rozwoju duchowym emocjami: smutek, żal, gniew, rozpacz, przywiązanie, pragnienie, niewiedza itp. I proponują jogę jako remedium, lepsze niż jakiekolwiek inne lekarstwo na cierpienie przemijalnego świata. Joga może być ośmiostopniowa (zasady etyczne, asany, praktyki oddechowo-koncentracyjne i medytacja aż po jej najgłębszy poziom), ale może […]

Czytaj dalej Z ciemności do światła…

HIMALAJSKIE impresje…

… w zdjęciach, ponieważ w końcu chcę ukazać Himalaje na wszystkich tych zdjęciach, które udało mi się wykonać, niekiedy mocno wychylając się za okno skaczącego nad przepaścią autobusu. Po tym całym czasie, jaki spędziłam w publicznym transporcie indyjskiego stanu Himaćal Pradeś (Himachal Pradesh), poczułam specyficzną jedność z tym środkiem transportu. Muzyka, którą kierowca puszcza w […]

Czytaj dalej HIMALAJSKIE impresje…

KLASZTOR KI (buddyzm tybetański w Indiach)

Radość dyscypliny pratimoksza, nam, szczęśliwcom, podążającym za naszym wielkim mistrzem [Buddą], Nieskalanym, wypada, byśmy z czystą wiarą wkroczyli w bezkompromisowo etyczny styl życia. (…) Bez wątpienia ta dyscyplina pokona najcięższe ze skalań (…). Najwyższy umysł, bodhiczitta – linia życia drogi bodhisattwy – skupienie, jak jedność pokoju i wglądu, czegoż ta dyscyplina nie stworzy? Cudowna i […]

Czytaj dalej KLASZTOR KI (buddyzm tybetański w Indiach)