Hatha joga, hatha-joga, hatha yoga i hata joga… czyli dlaczego jogin winien kochać sanskryt

Joga jest przede wszystkim filozofią, o wielowiekowej tradycji, przekazywaną w sanskrycie. Pierwsze jogiczne traktaty – upaniszady – dotyczące praktyki medytacyjnej skomponowane zostały w sanskrycie, tak samo Tajemne pouczenia wyśpiewane przez Czcigodnego (Bhagawadgitopaniszadah) oraz ogromny filozoficzny passus przedstawiający czynności wiodące do wyzwolenia (Mokszadharmaparwan), tak samo klasyczna nauka zawarta w Jogaśastrze Patańdźalego, późniejsza na pół magiczna i ezoteryczna […]

Czytaj dalej Hatha joga, hatha-joga, hatha yoga i hata joga… czyli dlaczego jogin winien kochać sanskryt

Aghori – nieustraszeni asceci

Parający się nieprzyzwoitymi rytuałami asceci, ludożercy, praktykujący w miejscach kremacji, przerażający – w taki oto sposób opisywani są aghori, pochodzący (prawdopodobnie) w prostej linii od kapalików, nosicieli czaszek. Gdy wnikniemy do wnętrza praktyki aghorich, ukaże się nam jednak zupełnie inna duchowa przestrzeń – miłość… Jak podaje Gavin Flood (Hinduizm, 2008, Rozdział 7. Śiwaizm i religia […]

Czytaj dalej Aghori – nieustraszeni asceci

Tantryczny klasztor w TABO

Najpierw pomyślałam sobie: „kolejny buddyjski klasztor” na szlaku w Dolinie Spiti (stan Himaćal Pradeś). A jednak coś mnie ku niemu przyciągało… To przecież „najstarsze, wciąż aktywne, monasterium tradycji tybetańsko-himalajskiej w Indiach”. Tym razem nie było możliwości wynajęcia noclegu w przyklasztornych pokojach gościnnych (w przeciwieństwie do poprzednio odwiedzonych klasztorów w Kee i Dhankarze) i było mi […]

Czytaj dalej Tantryczny klasztor w TABO

Indyjskie napary (herbaty, kawy, mleko z solą) oraz… yerba mate

Yerba mate w Indiach W Indiach oczywiście yerba mate jest napojem nieznanym. Tutaj króluje przygotowywana na wiele sposobów herbata – Indie to nie tylko aromatyczny czaj (masala chai)! Kawa jest co prawda ogólnodostępna, ale raczej z turystycznych niż smakowych powodów. Turysta chce, turysta dostania. Podobnie jak kiedyś dostałam pizzę, której niczym nie mogłam przekroić… ani […]

Czytaj dalej Indyjskie napary (herbaty, kawy, mleko z solą) oraz… yerba mate

KLASZTOR KI (buddyzm tybetański w Indiach)

Radość dyscypliny pratimoksza, nam, szczęśliwcom, podążającym za naszym wielkim mistrzem [Buddą], Nieskalanym, wypada, byśmy z czystą wiarą wkroczyli w bezkompromisowo etyczny styl życia. (…) Bez wątpienia ta dyscyplina pokona najcięższe ze skalań (…). Najwyższy umysł, bodhiczitta – linia życia drogi bodhisattwy – skupienie, jak jedność pokoju i wglądu, czegoż ta dyscyplina nie stworzy? Cudowna i […]

Czytaj dalej KLASZTOR KI (buddyzm tybetański w Indiach)

KAZA (buddyzm tybetański w Indiach)

Nie zdarzyło mi się nigdy zacząć wpisu od cytatu, a już na pewno nie od wyimku z filozofii Platona. Jednak te kilka słów okazuje się idealnym wprowadzeniem w samo sedno buddyzmu tybetańskiego. Tak, tybetańskiego, choć rdzennie indyjskiego również. Kilka najbliższych postów chcę poświęcić miastom i (często tantrycznej) tradycji buddyzmu tybetańskiego w Indiach. Paniczny, otchłanny lęk […]

Czytaj dalej KAZA (buddyzm tybetański w Indiach)