Himalaje…

Dwa lata temu po raz pierwszy jadąc w Himalaje nie wiedziałam, czym one są, jak się je czuje i co dzieje się w ich wnętrzu. Rok temu jadąc ponownie w Himalaje wiedziałam, że są to wymagające rejony, bo nawet jeśli podróżuje się po terenie do 4000 m. n.p.m., to kręte trasy nad przepaścią, deszcze, błota, […]

Czytaj dalej Himalaje…

Tantryczny klasztor w TABO

Najpierw pomyślałam sobie: „kolejny buddyjski klasztor” na szlaku w Dolinie Spiti (stan Himaćal Pradeś). A jednak coś mnie ku niemu przyciągało… To przecież „najstarsze, wciąż aktywne, monasterium tradycji tybetańsko-himalajskiej w Indiach”. Tym razem nie było możliwości wynajęcia noclegu w przyklasztornych pokojach gościnnych (w przeciwieństwie do poprzednio odwiedzonych klasztorów w Kee i Dhankarze) i było mi […]

Czytaj dalej Tantryczny klasztor w TABO

HIMALAJSKIE impresje…

… w zdjęciach, ponieważ w końcu chcę ukazać Himalaje na wszystkich tych zdjęciach, które udało mi się wykonać, niekiedy mocno wychylając się za okno skaczącego nad przepaścią autobusu. Po tym całym czasie, jaki spędziłam w publicznym transporcie indyjskiego stanu Himaćal Pradeś (Himachal Pradesh), poczułam specyficzną jedność z tym środkiem transportu. Muzyka, którą kierowca puszcza w […]

Czytaj dalej HIMALAJSKIE impresje…

Indyjskie napary (herbaty, kawy, mleko z solą) oraz… yerba mate

Yerba mate w Indiach W Indiach oczywiście yerba mate jest napojem nieznanym. Tutaj króluje przygotowywana na wiele sposobów herbata – Indie to nie tylko aromatyczny czaj (masala chai)! Kawa jest co prawda ogólnodostępna, ale raczej z turystycznych niż smakowych powodów. Turysta chce, turysta dostania. Podobnie jak kiedyś dostałam pizzę, której niczym nie mogłam przekroić… ani […]

Czytaj dalej Indyjskie napary (herbaty, kawy, mleko z solą) oraz… yerba mate

KLASZTOR KI (buddyzm tybetański w Indiach)

Radość dyscypliny pratimoksza, nam, szczęśliwcom, podążającym za naszym wielkim mistrzem [Buddą], Nieskalanym, wypada, byśmy z czystą wiarą wkroczyli w bezkompromisowo etyczny styl życia. (…) Bez wątpienia ta dyscyplina pokona najcięższe ze skalań (…). Najwyższy umysł, bodhiczitta – linia życia drogi bodhisattwy – skupienie, jak jedność pokoju i wglądu, czegoż ta dyscyplina nie stworzy? Cudowna i […]

Czytaj dalej KLASZTOR KI (buddyzm tybetański w Indiach)

KAZA (buddyzm tybetański w Indiach)

Nie zdarzyło mi się nigdy zacząć wpisu od cytatu, a już na pewno nie od wyimku z filozofii Platona. Jednak te kilka słów okazuje się idealnym wprowadzeniem w samo sedno buddyzmu tybetańskiego. Tak, tybetańskiego, choć rdzennie indyjskiego również. Kilka najbliższych postów chcę poświęcić miastom i (często tantrycznej) tradycji buddyzmu tybetańskiego w Indiach. Paniczny, otchłanny lęk […]

Czytaj dalej KAZA (buddyzm tybetański w Indiach)

Góra Kailash i chillout w Himalajach

Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu (opublikowałam go mniej więcej tydzień po napisaniu, bo dopiero po tygodniu dostaliśmy internet). Ogromne tereny Himalajów w Himachal Pradesh poza lokalną siecią wyzbyte są zasięgu komórkowego, co z jednej strony jest denerwujące, ale z drugiej – człowiek odcina się od pewnej części siebie, która potrzebuje odpoczynku, a zarazem umysł/serce […]

Czytaj dalej Góra Kailash i chillout w Himalajach