Jogiczna moc gór

SPJK

Czasem zastanawiam się, co tak naprawdę Himalaje wniosły w moją praktykę jogi, co zmieniły. Prawda jest taka, że wszystko we mnie uległo zmianie, i to nie jedynie na polu duchowym (emocjonalnym). Oczywistością jest, że każda daleka i długa podróż jakoś zmienia człowieka, ale w tym wypadku chodzi o coś więcej, ponieważ także moja praktyka na macie uległa zmianie. Nabrałam więcej cierpliwości, uodporniłam się na zimno, ból, zmęczenie, zniecierpliwienie. Nauczyłam się zatrzymywać uwagę i oddech, by po prostu wykonywać to, co w danym momencie należy zrobić.

Góry mają w sobie pewną moc transformacji, której inne tereny nie posiadają. Może chodzi o odosobnienie, spokój, ciszę niemal niekończącej się przestrzeni, swoiste spowolnienie życia, naturalną kuchnię, chłód poranków i surowość nocy? A może to po prostu rozrzedzone powietrze i balansowanie na granicy przepaści? Balansowanie we wnętrzu siebie między dawnym a obecnym.

Myślę, że to cenna nauka. Góry są wspaniałym mistrzem, nauczycielem i oczyszczeniem 🥰

One comment

Odpowiedz na fairyoftheforest Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s