Rozwój i poznawanie siebie w jodze – rozmowa z Anią Bereś z YogaLab

Mistrz Iyengar podczas pewnego wykładu powiedział, że jeśli chcemy mówić o „purwa jodze”, pierwotnej i czystej jodze, to rozdrabnianie się na poszczególne systemy nie ma sensu. Joga to dhjana i swadhjaja poprzez medium ciała (asan i pranajamy). Medytacja i studia nad sobą (poznawanie swej esencji, czyli samopoznanie) jest jogą. Zapraszam do rozmowy z Anią Bereś z YogaLab.

AB1

Joga… co dla Ciebie oznacza?

„Joga jest zatrzymaniem poruszeń świadomości.” – Regularnie czytam tę definicję z Jogasutr 1,2 zapisaną na ścianie w sali szkoły, gdzie uczę się jogi. Oswajam to. Joga jest ścieżką rozwoju, która koniec końców doprowadza do celu, jakim jest wyzwolenie. 

Jak według Ciebie poprzez asany można zatrzymać poruszenia świadomości?

Na podstawowym poziomie, jeśli osoba przez godzinę przebywa świadomie z ciałem, bo ustawia odpowiednio poszczególne części, to mózg odpoczywa, nie ma miejsca na planowanie ani wspominanie – jest tylko tu i teraz. To jest początek zatrzymania.

Później, jeśli będziesz przebywać wygodnie w skłonie albo odwróconej pozycji przez dłuższy czas, np. w halasanie, i tuż po tym usłyszysz jakąś niepomyślną wiadomość, to Twoja reakcja będzie zupełnie inna – znacznie słabsza niż gdybyś ją usłyszała w trakcie zwariowanego dnia w pracy. Więc asany działają na poziomie fizjologicznym i biochemicznym. Mogą działać w kierunku może nie od razu zatrzymania, ale zmniejszenia liczby poruszeń świadomości.

Czym jest przed chwilą wspomniany przez Ciebie rozwój rozumiany jogicznie?

Rozwój oznacza po prostu stawanie się lepszym sobą, głównie poprzez jamy i nijamy [kodeks etyczny jogi], które są dosłownym zadaniem do wykonania. Rozwój przebiega przez dojrzewanie do wyższych stanów świadomości, ale to tylko środek. Mózg z pozycji ego nie może wyjść poza ego. Trzeba tutaj jakiegoś środka ekstra. 

Jak rozumiesz „ego”?

To konstrukt, który polega na instynktach, pierwotnych mechanizmach reakcji. Ale jakaś część nas chce wolności od tych instynktów, od samych siebie.

AB3

W takim razie do czego służą Ci asany?

Bo jestem od Iyengara 😊 W tej metodzie chodzi o połączenie ciało-umysł – chodzi o bardzo precyzyjne kontrolowanie ruchów ciała, by następnie spowolnić umysł, wyciszyć go.  Wychodzimy od pracy z ciałem, która poprzez odpowiednie ułożenia wpływa na określone działanie mózgu. Ciało jest bardzo wdzięcznym przedmiotem koncentracji, pierwszym, podstawowym, jaki mamy. Żyjąc w głowie, zapominamy o nim. Precyzyjne ustawianie ciała prowadzi do wyciszenia natłoku myśli. To bardzo duża ulga 😊

A dlaczego akurat metoda Iyengara? Obecnie to jedno z najbardziej popularnych podejść do jogi, chyba na równi z ashtanga jogą. Każda metoda jogi przecież stara się wpłynąć na umysł poprzez zapanowanie nad ciałem. Owszem metoda opracowywana przez B.K.S. Iyengara jest precyzyjna, jednak właściwie przeprowadzona hatha czy winjasa również dba o dokładność ruchów: wchodzenie w pozycję, trwanie w niej i przechodzenie do kolejnej.

Chyba właśnie ta łatwość dostępu na początku przesądziła. Potem urzekła mnie precyzja ruchu i wskazówek. U Iyengara wszystko jest jasne. Wiadomo, jaki kolejny ruch wykonać, co poprawić, jak pokierować czyimś ruchem. To buduje zaufanie do nauczyciela, tym bardziej, że ten system operuje jasnym systemem weryfikacji umiejętności nauczycielskich. A jednocześnie liczba  możliwych sekwencji jest ogromna. I są pomoce ułatwiające właściwe ustawienia ciała.

Co joga zmieniła w Twoim życiu?

Tutaj kryje się pewna historia. Przyszła do mnie koleżanka, chciała iść na jogę, miałam wolne popołudnie, więc poszłyśmy razem. Bolały mnie plecy, chciałam coś z tym zrobić. Nie przypomnę sobie teraz stylu. Potem zaczęłam chodzić na zajęcia body art, gdzie przede wszystkim podobały mi się elementy jogi. Nagle trafiłam na stronę Stowarzyszenia jogi Iyengara. Niedługo później zapisałam się na egzamin na kurs nauczycielski, na który kompletnie nie byłam wtedy przygotowana. Przekonałam się jednak co do jednego – to jest ta praktyka i metoda, którą chcę bliżej poznać. Trudno powiedzieć mi, co dokładnie przez 9 lat obcowania z jogą zmieniła ona w moim życiu, bo nie wiem, jakie byłoby moje życie bez jogi. Na pewno dodała mi odwagi do podejmowania własnych decyzji. Dała mi też możliwość poznania wielu bardzo ciekawych osób. Doświadczenie jogi pokazało mi, jak można cieszyć z małych rzeczy czy sytuacji.

Skąd czerpiesz wiedzę o jodze? 

Źródłem inspiracji są dla mnie moi nauczyciele i… doświadczenie własne. Też studia na Uniwersytecie Wrocławskim, artykuły w sieci o hatha-jodze i jej historii, np. Jima Mallinsona i jego współpracowników.

Jakie joga sprawia Ci trudności?

„Joga Iyengara jest doskonała, ale ludzie, którzy ją realizują, tacy nie są.” – to słowa Faeq’a Birii. To samo można odnieść do całości jogi. Trudności nie mam więc z jogą, ale z sobą w jodze. Jednak jeśli już pytasz o jogę, to najwięcej trudności mam z… samadhi. 

Hmm… z samadhi?! A czy mogłabyś podzielić się kilkoma wskazówkami dla osób, które dopiero zaczynają praktykę jogi?

Kiedy już zaczniesz, to nie przestawaj. Nawet jeśli jakieś asany nie będą dla ciebie dostępne, to rób pranajamy. Bo postęp albo przełom często może przyjść, gdy nie poddasz się pozornie obezwładniającemu zniechęceniu czy wątpliwościom.

Jakie joga niesie dla Ciebie w sobie wartości?

To trudne pytanie i nie wiem, co mam na nie odpowiedzieć. Wartością jogi, tak jak jest praktykowana teraz na Zachodzie, jest w moim oglądzie, wprowadzenie równowagi w życie człowieka.

Joga wymaga wygospodarowania czasu, więc mniej   go poświęcamy na niepotrzebne czynności, wymaga zatroszenia się o siebie – o to co jemy, z kim spędzamy czas, ile pracujemy. Joga uwrażliwia nas na duchowe aspekty życia. 

Widzę ludzi, którzy przychodzą na zajęcia i to jak szybko następują w nich zmiany. Jeśli osoba, staje się bardziej pogodna, otwarta, pewna, spokojna, zmienia się też jej otoczenie, jej relacje, rodzina. To bardzo dobre zmiany. Wartością jogi jest więc wrażliwość na siebie, poznawanie siebie, by potem móc otworzyć się na innych.

Dziękuję za rozmowę 😊


AB2

Anna Bereś – socjolog, studentka Jogi klasycznej na UWr, w trakcie kursu nauczycielskiego w ramach Stowarzyszenia Jogi Iyengara. Czerpie wiedzę od najwyżej wykwalifikowanych nauczycieli tego nurtu, pozostaje pod szczególnym wpływem Faeq’a Birii, do którego jeździ corocznie na wakacyjne intensivy. Pod szyldem YogaLab uczy jogi we Wrocławiu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s