Góra Kailash i chillout w Himalajach

20170902_180913-1

Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu (opublikowałam go mniej więcej tydzień po napisaniu, bo dopiero po tygodniu dostaliśmy internet). Ogromne tereny Himalajów w Himachal Pradesh poza lokalną siecią wyzbyte są zasięgu komórkowego, co z jednej strony jest denerwujące, ale z drugiej – człowiek odcina się od pewnej części siebie, która potrzebuje odpoczynku, a zarazem umysł/serce poznaje nowe rzeczywistości wewnątrz siebie, o których nie do końca wiedział, że istnieją. Naprawdę cudowne uczucie.

20170903_102938

W dużej grupie poznanych po drodze – w guest house’ach, na szlakach i restauracjach – Izraelczykach, parze z Kerali (przepięknie zielony stan na południu Indii), Chińczyku, parze z Turcji, kilku Amerykanach i Polce, zwiedziliśmy kilka unikatowych, mniejszych i większych wiosek przepięknych dolin Spiti i Kinnaur: Leh, Manali, Kaza, Ki, Dhankar, Tabo, Kalpa (szczegółowiej o każdym z nich później).

20170902_134144-1-1-1

A teraz siedzimy w lesie, na przeciw dzikiej rzeki (Baspa), łowiąc ryby, przygotowując tybetańską herbatę na krystalicznie czystej wodzie ze strumienia:

20170903_133542

Z tyłu za nami malutka buddyjska gompa patrzy razem z nami na majestatyczny, czasem schowany w białych obłokach Kailash, świętą górę każdego jogina, wypełnioną mocą Pierwszego Jogina i jego Energii (Śiwy i jego małżonki Parwati)…

20170903_124255

20170903_133604

Wiele wieków temu jogini spędzali na tych świętych terenach wiele długich lat medytując w ascezie… Wczorajszej nocy z włoskimi Hindusami i Amerykaninem (właśnie otworzył backpackerski hostel, w którym teraz śpimy) rozmawialiśmy o tym, kim jest jogin. Bardzo trudne jest życie jogina – oddane jedynie ascezie i duchowości… A najwspanialsze jest to, że ta duchowa tradycja nadal jest w Indiach żywa, ukryta w Himalajach.

20170903_091527-1

Gdzieś w pobliżu tej mądrości, która skrywa siebie w kamieniach, potokach, skałach, pustynnym widoku, mantrach pisanych na kamieniach przy buddyjskich gompach, w medytacji pojawiającej się, gdy uwaga zostaje skoncentrowana na szczycie Góry…

2 thoughts on “Góra Kailash i chillout w Himalajach

  1. Kamila 18/09/2017 / 19:15

    Ale tam pięknie i cudownie pewnie takie tereny zwiedzić. Sama bym wybrała się w taką podróż, bo na pewno jest to niewiarygodne przeżycie 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s